czwartek, 6 grudnia 2012

11. Zupka chińska

Coraz częściej przekonuję się o tym, że nie muszę koniecznie zapisywać pomysłów na komiksy w komórce. Najczęściej i tak używam sytuacji z dnia, w którym powstaje rysunek :D.

2 komentarze:

  1. Nigdy mi się to nie przytrafiło jeszcze :) zawsze mam czyste ręcę, mimo iż wyciskam tłuszcz z torebki co do ostatniego mililitra :P

    OdpowiedzUsuń
  2. To gratuluję, mi się to zdarza zawsze, chociaż najlepiej było jak torebka wyskoczyła mi z ręki jak z katapulty i oblała wszystko swoją mizerną zawartością. Zapachu przez jakiś czas nie mogłam się pozbyć x.x

    OdpowiedzUsuń

Kopytkują