czwartek, 14 lutego 2013

37. Walę tynki

Nie lubię walentynkowego kiczu. Według mnie, nie ma sensu czekać tylko na ten jeden dzień w roku, żeby pokazywać sobie miłość. Jak często się powtarza: dla prawdziwych par, walentynki są codziennie :).

Zrobiłam tu lekki misz-masz, ponieważ smalec Adaś dostał z okazji miesiąca razem (:P) i weszło nam to jako element celebrujący rocznice. Na walentynki dostał nasze wspólne zdjęcie w ładnej, fioletowej ramce. A co ^.^

Mieliśmy iść do kina, ale z powodu zamieszania z robieniem obiadu, plus podejrzeniem tłumu w galerii handlowej, zrezygnowaliśmy. Za to więcej czasu razem, nie tylko patrząc na wielki ekran.

P.S. Serducho jest autentyczne, jeszcze powinnam mu dorobić wielki napis "Kocham Cię" na przedzie, pomiędzy oczyma, a uśmiechem. Chyba ono najbardziej mnie zwaliło z nóg swoim kiczem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kopytkują