sobota, 16 lutego 2013

38. Dół

Miał być dziś komiks, ale mam doła, więc tylko całkiem przykry obrazek z nutką nadziei. Chciałam dać napis, ale w moim stanie nic nie przychodzi mi do głowy, więc stwierdziłam, że treść jest całkiem czytelna.

Nie pytajcie, czemu mam doła. Po prostu za dużo rzeczy na raz. I bardzo słabe oceny, za co rodzice robią mi pretensje. A mimo wszystko, w większości nie jest to moja wina. Tak, wiem, każdy uczeń tam mówi, nauczyciele się niby uwzięli, a tak naprawdę jesteś leń i nierób. Możecie wierzyć, lub nie, nie chce mi się przekonywać, do swoich racji.

Póki jestem z Adasiem, jest wszystko w porządku. Kiedy się rozchodzimy, wraca przygnębienie. No niestety, jeszcze musimy poczekać, żeby mieć siebie na co dzień.

1 komentarz:

Kopytkują