niedziela, 15 września 2013

108. Glany


To taki wstęp do relacji z Coperniconu. Trzy dni musiałam chodzić w butach, które były ciężkie, wielkie i słabo przystosowane do mnie. Ale musiałam, inaczej miałabym cały czas mokre nogi. Trampki za 30 zeta i tak już długo żyją, czas na przeciekanie. A cały czas padało, albo było mokro.
Dziwne uczucie, kiedy zazwyczaj się unika kałuż, a tym razem miało się na to wyrąbane :D.

18 komentarzy:

  1. Glany dobre buty. Bluźnisz Alciu.
    Moje zielone nadają się tylko do lasu/na apokalipsę. Szkoda trochę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu do lasu i na apokalipsę? :D

      Usuń
    2. Glany trzeba pastować - w końcu skóra. Zielona pasta chyba nie istnieje, a przezroczystej to też daleko szukać. Dodatkowo podeszwa zdarta, że zaraz śruby zaczną wystawać.
      Do lasu - bo na miasto nie wypada.
      Na apokalipsę - lepszych nie będzie. B]

      Usuń
    3. Przezroczystą można jak najbardziej znaleźć. W moim sklepie obuwniczym jest, poszukaj u siebie :)

      Usuń
    4. Tych buciorów już się nie da odratować. Ale służyły dzielnie. <3

      Usuń
    5. Moja podeszwa woła o pomstę do nieba, zaraz będę piętą chodnik skrobać. Właśnie rozważam co się bardziej opłaca - wymiana podeszwy,czy juz kupno nowych glanów :P

      Usuń
    6. Ze swojej strony polecam HD, ale nie te nowe z wyrobu skóropodobnego, tylko te z naturalnej. Cena ta sama/podobna, a o wiele lepiej wygląda. Może i drogie, ale dużo lepsze niż przereklamowane Steele.

      Usuń
    7. A potem będzie: WIESZ ILE KRÓW ZGINĘŁO DLA TWOICH BUTÓW!?
      Miałam już taką akcję. Na nic tłumaczenia, że to jednak EKOskóra.

      Usuń
    8. Miałam już i HD, i Steele, i Undercover gdzie te ostatnie uważam za najlepsze,bo zgrabne i lekkie :D ale HDki są dla mnie obleśne, te krzywe nosy... Steele są ładniejsze,okrągłe noski, cud miód :3 choć podeszwę szybko zdarłam, 2 lata mi wytrzymały. Hmm może jednak powinnam wiązać te glany a nie szurać nimi jak menel...

      Usuń
  2. Glany są zawsze dobre. Apoc ma rację. Ludzie Cię nie depczą i wogle :D do sukienki, do lasu, do wojny, do dresobrony, do grania w piłkę nożną, do tańca i do różańca. Wyjściowe lakierki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Apoc raz na ślub do garniaka założył :D. Potem strach było z nim tańczyć.

      Usuń
  3. Jak zmieniłam styl na kobiecy (khem khem) to swoje glany porzuciłam, ale w trakcie półrocznej zimy w Warszawie ratowały mi życie i zdrowie. Nie pastuję, nie dbam, ogólnie jestem dla nich wredna suczą, a one wiernie chronią moje stopy.

    GLANOWELOVE <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Styl kobiecy na co dzień, glany na koncerty i weekendy, a zimą każdego dnia :)

      Usuń
  4. SleepRoom na tym Coperniconie to był niesmaczny żart.
    Nie dość, że w cholerę daleko to jeszcze chujowy.
    Kto robi gniazdka pod sufitem? Toruń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu, że Toruń, rasisty miastowe jedne :P Taka akurat szkoła paskudna i już. Była wojskowa, więc może one tak mają (nie równo) kontakty pod sufitem. Btw. Xen, nie wiem jak mogłaś poczuć coś uderzając się o cokolwiek, jeśli miałaś glany na stopach ^^"

      Usuń
  5. Glany są dobre :D Bronią się same.

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie Ty wybierasz glany, Alu, tylko glany wybierają Ciebie, jak kot. Być może kiedyś nadejdzie ten czas... ;)
    A do miasta jak najbardziej wypada założyć glany. Co prawda można narazić się na potępieńcze spojrzenia z ukosa starszych pań w autobusie, ale nie ma nic złego w noszeniu po mieście wojskowego obuwia. Poza tym, mają wspaniałą funkcję - doskonale sprawdzają się w samoobronie xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tak na Krakonie DD: do sleepów były 4 przystanki chyba, a miałam 80litrowy plecak ze sobą D:

    OdpowiedzUsuń

Kopytkują